Przejdź do głównej zawartości

Współpraca

Jestem otwarta na wszelkie propozycje współpracy z wydawnictwami autorami, księgarniami. Byłabym chętna również do poprowadzenia konkursu lub objęcia patronatem książkę, która mi się spodoba.

Na przeczytanie i zrecenzowanie książki daję sobie miesiąc od chwili jej otrzymania. Książka wtedy staje się moją własnością.

Moje recenzje są szczere i wiarygodne- zastrzegam sobie prawo do pisania negatywnych opinii.

Najczęściej czytam książki fantastyczne, science-fiction, fantastycznonaukowe oraz young adult, jednak jestem otwarta na propozycje :)


W razie kontaktu proszę pisać tutaj:
mkweronika@gmail.com




Jestem również chętna do wymiany postów gościnnych- jak coś to po prostu napisz, a ja postaram się szybko odpisać ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podsumowanie! | listopad

Witajcie! Listopad minął tak szybko i nie mogę uwierzyć, że jest już grudzień i niedługo święta. Nawiązując do poprzedniego postu ( o świątecznym klimacie w listopadzie ) - powoli wprawiam się w ten klimat   : D Przychodzę do Was z podsumowaniem, które ostatni raz było na blogu w maju i mam nadzieję, że tym razem będzie ciekawsze i nie   zanudzę Was informacjami, które będą mówić ile stron dziennie czytałam. ( jestem ciekawa kogo poza autorem postu to interesuje 😉 )

The call. Wezwanie- Peadar O'Guilin

Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie? Trzy minuty Wszyscy nastolatkowie wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani. Dwie minuty Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić. Minuta A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż enia nóg ma szansę na przeżycie, kiedy przyjdzie pora jej Wezwania? Czas ucieka… Zacznę od tego, że książka była pełna akcji i to mi się w niej bardzo podobało. Nie było tam nie potrzebnych opisów przyrody, skupiała się na postępie w fabule i rozwoju osobistym głównych bohaterów. Właśnie główna bohaterka miała coś w sobie, przez co umiała przyciągnąć czytelnika do czytania.  Była ona zaradna, co mi się bardzo spodobało. Może to po prostu moje preferencje, ale nie cierpię bohaterek, które rozczulają sie nad sobą. - Zamierzam przeżyć - mówi. I nikt mi w tym nie przeszkodzi. W...

Silver. Pierwsza księga snów- Kerstin Gier

Sny Liv Silver zawsze były barwne. Jednak od czasu gdy przeprowadziła się do Londynu, były one bardzo rzeczywiste. Na dodatek spotkała w nich nowych znajomych ze szkoły, którzy najwyraźniej śnili z nią o tym samym. Tylko… na jawie nie chcieli niczego zdradzić dziewczynie. Czyż ta okładka nie jest super? :D