Przejdź do głównej zawartości

Rainbow Rowell - ,,Fangirl''

Hej! 


Dzisiaj skończyłam czytać długą powieść Rainbow Rowell pt ,,Fangirl’’
Opowiada ona o Cath, cichej i spokojnej dziewczynie, która zamiast jak jej siostra bliźniaczka imprezować, woli siedzieć przy komputerze i pisać fanfiki o postaciach z  ulubionej książki - Simonie Snow i jego przyjaciołach. Mimo tylu różnic siostry prawie zawsze są nierozłączne, aż do czasu wyjechania na college....

Co to są fanfiki? Przed przeczytaniem nie miałam pojęcia o nich, lecz szybko zrozumiałam- ludzie zakładają specjalne strony na których mogą publikować osobne historie o ulubionych książkowych postaciach. Tak jak Cath, która nie dość, że jest wielką fanką tej serii to jeszcze ma własnych fanów!

Szczerzę mówiąc nie wiem czy naprawdę istnieją takie książki o historii Simona Snowa, może naprawdę , jednak nie jest to mój gatunek książkowy.

Tak więc naszej bohaterce niezbyt na początku idzie w nowej szkole, siostra przed znajomymi udaje, że nie zna Cath, chłopak z liceum ją rzucił, a wykładowczyni którą uczy ją na zajęciach z pisania, uważa że fanfiki to plagiat. 
Jednak po jakimś czasie trochę udaje jej się ułożyć, poznaje nową przyjaciółkę, oraz kogoś kto jej się podoba...

Akcja z college’u przeplata się z jej problemami rodzinnymi, o których na początku nic nie wiemy a z czasem dowiadujemy się coraz więcej. Trudno powiedzieć tu coś więcej, żeby nie ujawnić dużego kawałka książki.

Jedyne co mi się nie podobało, to że prawie co każdy rozdział jakiś fragment z Simonem na kilka stron. Jak pisałam wyżej nie przypadło mi to do gustu wiec czasami po prostu pomijałam te najnudniejsze kawałki ponieważ samo swoją treścią nie dodawały zbyt wiele do książki. Dla mnie było to nieciekawe, ale może dla innych to właśnie będzie stanowiło sens książki.
Książka ma ponad 400 stron, nie wiem dokładnie bo czytałam ją na e-booku, jednak jej długość nie jest tutaj wadą, według mnie zaletą, choć ja ją przeczytałam w 3 dni. 

Książka ode mnie otrzymuje 9/10, bo naprawdę będę wspominać ja bardzo milo. Jest to opowieść, po prostu o dorastaniu, jak sobie poradzić będąc mega fanem (i mając własnych jak Cath !) w college’u.

Wiem, że może dla nie których daje za wysokie oceny ;-) ale wydaje mi się, że tyle powinna dostać ta książka .

Piszcie w komentarzach czy czytaliście i jak ja oceniacie czy dopiero zamierzacie ;-) 

A tu taki cytat z książki na koniec...
''- Czytałeś książki z serii?

- Widziałem filmy.

Cath tak mocno wywróciła oczami, że aż ją zabolało.''


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Słyszałam o tej książce, ale jakoś nie mogłam się przekonać. Czy mam ją kupić, czy może jednak nie... No i nadal się waham. A, że na razie mam na studiach sesję, to nie mam czasu na czytanie. Niestety. :(
    Tymi nudnymi kawałkami troszkę mnie zniechęciłaś, no ale. Gusta są różne - póki sama się nie przekonam to się nie dowiem. :D
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod koleżanką na dole! Książka naprawdę warta przeczytania, jest to na razie jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam! Mam nadzieje, że znajdziesz czas na czytanie i z całego serca polecam ci Fangirl!

      Usuń
  2. Carrie mówię Ci, kup tą książkę. Jest po prostu świetna! Nie pożałujesz, mówię to ja - kot.
    Świetny post, uwielbiam Fangirl, a przecież fragmenty z Simonem można pominąć, gdyż nie wpływają one na przebieg akcji :')
    Zapraszam do siebie! ---> always-be-a-cat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nie moje klimaty niestety wolę coś krwawego:D Obs? Zacznij ja dołączę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami też wole poczytać ,,krwawsze" książki ale ostatnio za dużo takich czytałam i musiałam zrobic sobie przerwę normalniejsze książki ;-)
      Juz obserwuje : - )

      Usuń
  4. Też się zastanawiałam czy istnieje ta seria o Simonie Snow'ie ;) Mi tez czasami jak były te rozdziały na koniec o Simonie to się ich nie chciało czytać xD ale starałam się czytać,a te jej fanifiki o nim były naprawdę ciekawe! Bardzo fajna recenzja!!! :D

    ~~~*~~~
    Zapraszam :D
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głownie nie podobałaby mi sie te ,, wycięte" z jakiejś książki , za to cath były nawet ciekawe ;- )

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś post (co jest ważne przy komentowaniu, a często omijane) to pozostaw komentarz, podziel się opinią :)

Popularne posty z tego bloga

Dyskusja nt. ostatniej części Harrego Pottera.

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym niż zwykle, a jest to dyskusja o niedawno wydanej części Poterra. Mówimy o wszystkim, więc jeśli jeszcze nie czytałeś książki, nie waż się czytać wpisu. Spojlery 😉 Osiem pytań, osiem osób, wszystko po to, aby pogadać o ósmej części słynnej serii książek. Jak inni ją postrzegają? (Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam tutaj na recenzję). Jest nic nie warta, czy wręcz przeciwnie? 


Ksiązka w której zmieniłabym fabułę. *goscinnie*

Hej!Dzisiaj wpis będzie nietypowy, ponieważ jest to zestawienie trzech tekstów od autorek różnych blogów na temat: Książka, w której zmieniłabym fabułę. Cała akcja jest zorganizowana w ramach kampanii PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ zorganizowanej przez Magdalenę z http://www.savethemagicmoments.pl ;) Zapraszam do czytania, a autorkom dziękuję za wzięcie udziału! 


Paulina z http://www.paulinakaleta.com


„Zanim się pojawiłeś” wzbudza ogromne kontrowersje. Książkę jedni kochają i wylewają przez nią morze łez. Drudzy, rozochoceni zachwytami tych pierwszych, niemile się rozczarowują… Niektórzy musieli przeczekać szum wokół książki, a potem i filmu, by móc po nią sięgnąć. Ale cały czas, gdzieś tam huczy o tej niezwykłej historii. Ja sama należę do grona fanów Jojo Moyes i każdą książkę wychodzącą spod jej pióra czytam z ogromnym zainteresowaniem. A „Zanim się pojawiłeś” to dla mnie taka książka, którą ma się ochotę przeczytać. Kiedy Lou traci pracę, nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Na szczęśc…

Podsumowanie! | listopad

Witajcie!
Listopad minął tak szybko i nie mogę uwierzyć, że jest już grudzień i niedługo święta. Nawiązując do poprzedniego postu (o świątecznym klimacie w listopadzie) - powoli wprawiam się w ten klimat:D
Przychodzę do Was z podsumowaniem, które ostatni raz było na blogu w maju i mam nadzieję, że tym razem będzie ciekawsze i niezanudzę Was informacjami, które będą mówić ile stron dziennie czytałam. (jestem ciekawa kogo poza autorem postu to interesuje 😉)