Przejdź do głównej zawartości

Harry Potter i Przeklęte dziecko- J.K Rowling i John Tiffany

Na pewno nie jest to przeczytana przez Ciebie pierwsza recenzja tej książki. Musiałeś przynajmniej o niej słyszeć. O tym ile kontrowersji wzbudziła ósma część Harrego Pottera, wydana po tylu latach, można gadać godzinami. Ale czy dorównywała pozostałym powieściom o tym czarodzieju? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie w tym poście.




19 lat po wydarzeniach z ostatniej części Harry jest zapracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, a na dodatek ojcem trójki dzieci. Choć może się wydawać, że najtrudniejsze chwile w jego życiu już minęły, dalej nie jest ono łatwe. Na dodatek na jego syna, Albusa, czyha rodzinne proroctwo, z którym musi się zmierzyć. Czy świat czarodziejów po tylu latach może znów się zmienić?


Jak mi się czytało tę książkę? Dziwnie. Przez cały czas miałam wrażenie, że czytam fanfiction, a wydarzenia z Przeklętego dziecka, są fikcyjne, zmyślone. Fani książek J.K Rowling podzielili się na grupy- pierwsza w ogóle nie uznaje tej książki za prawdziwą. Druga była wprost nią zachwycona. Jest jeszcze jedna, a w niej osoby, które lubią Harrego i z ciekawości przeczytają tę książkę. Ja należę do tej ostatniej.
         http://fanofbooks7.blogspot.com/2016/10/harry-potter-i-przeklete-dziecko-jk.html?m=1#comment-formCzytało się ją szybko, jednak bez opisów tych wszystkich miejsc, emocji (w końcu to tylko sztuka), wydawała mi się ona strasznie pusta. Jest to ósma książka w tym świecie, więc czytelnikowi może to tak bardzo nie przeszkadzać, bo pewnie każdy zdążył zaznajomić się już z Hogwartem, ale mi to doskwierało.

Ci, których kochamy, nigdy tak naprawdę nas nie puszczają, Harry. Pewnych spraw śmierć nie dotyka. Farby... wspomnienia... i miłości.


Przeklęte dziecko, niestety, w ostatecznym rozrachunku, wydało mi się tylko marną namiastką poprzedniczek. Zawierała wiele scen żywcem wyjętych z innych powieści o Potterze. Dla fanów tej serii jest to must have, a dla mnie był to miły dodatek. Mimo wszystko polecam przeczytać tę książkę wielkim fanom Harrego, aby jeszcze raz (pewnie tym razem ostatni) dać się porwać temu światu magii, ale… nie spodziewaj się za wiele.


Moja ocena:

6,5/10
          


Ocena to może nie jest zbyt adekwatna do mojej punktacji, ponieważ nie oceniłabym jej tak surowo, jednak jest to dobre porównanie do innych książek Rowling, którym dałabym 10 lub 9 gwiazdek.

A Ty czytałeś już tę książkę?



Komentarze

  1. Zakupiłam wczoraj w Kauflandzie, jednak czytać dopiero będę w następny weekend :) A recenzja będzie musiała czekać, aż na moim blogu pojawią się wszystkie części :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  2. jak przystało na Potterhead, przeczytam. ale nie spodziewam się zbyt wiele, wyczuwam komerchę :D pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham HP, ale po siódmym tomie odcięłam wszystko grubą kreską. W wydawaniu scenariusza do sztuki widzę taki marny ochłap rzucony fanom, którzy nie będą mogli pójść i zobaczyć spektaklu na żywo czy nawet kupić jakiegoś wydania na dvd, którego w ogóle ma nie być. Nie muszę tego czytać, by wiedzieć, że scenariusz jest tylko marną namiastką tego, co jest prezentowane w teatrze. Takiemu traktowaniu fanów mówię stanowcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie było to przeczytać, na nowo spotkać się z tymi bohaterami, ale ta książka nie dorównuje poprzednim od Rowling.
    Zapraszam i pozdrawiam, https://ksiazkofanatyczka.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej należę do tej pierwszej grupy fanów Harrego. :)
    Dla mnie ta seria się skończyła, boję się przeczytać tą książkę.
    Chociaż jestem jej bardzo ciekawa. :D

    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Harrego nie czytałam. Nie wiem czy kiedyś przeczytam. Pewnie tak, bo wszyscy go zachwalają.
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz racje, chyba nie dało się o niej nie słyszeć w ostatnich tygodniach. Wiem, że na pewno przeczytam bo jestem fanką Harrego, ale jeszcze nie wiem kiedy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię HP, więc i ten dodatek sobie odpuszczę, ale przyznam, że trochę powiało komerchą. ;/ Takie powielanie wszystkiego co było, aby tylko skosić kasę. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wgl nie przepadam za Harrym :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybacz, że przeczytałam sobie tylko wstęp i spojrzałam na ocenę, ale dla mnie napisanie tego... czegoś to takie lecenie na kasę, że obiecałam sobie, że nawet recenzji nie będę czytała :D Ale fakt, o tej książce nie da się nie słyszeć i ja tylko na to zgrzytam zębami. Insygnia śmierci to ostatnia część HP dla mnie. Koniec. Kropka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. z wydaniami "na prośbę czytelników" już tak jest, że są wyczekiwane, ale nie są takim hitem jak wydania pierwotne, moim zdaniem powinno się unikać dopisywania historii.
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno przeczytam tę część, ale jeszcze nie wiem kiedy :) pewnie dopiero w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam mieszane uczucia do tej książki, zapewne przeczytam ją z czystej ciekawości, aby przekonać się jak wypadła forma sztuki teatralnej, ale nie liczę na nic szczególnego. Traktuję to jako dodatek, nie ósmą część, w końcu ta książka nawet nie została napisana przez Rowling.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie tez juz recenzja :D nie wiem jednak, mi się nie podobało. To nie to, co klasyka serii :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż, nie czytałam i nie mam zamiaru. Na Harry'ego jestem po prostu za stara, choć swego czasu każdą część przeczytałam 3 razy:)
    Kompletna klapa, wydano to tylko dla przysłowiowego hajsu i nic więcej.
    Szczerze Ci powiem, ze mnie też to podjeżdża fanfikiem, niż jakimś oficjalnym Potterem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Absolutnie nie uznaję tego za ósmą część!
    Jak dla mnie to tylko dodatek, napisany w nietypowej formie, która o dziwo mi nie przeszkadzała.
    Niektóre momenty była strasznie naciągane i wprost nierealne, a nawet trochę sprzeczne z tym co było napisane w tomach 1-7.
    Książka była fajna, ale nic poza tym. Wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła, ale miło było powrócić do Hogwartu.

    P.S: Czy tylko mi zabrakło Luny? I nie uważacie że bohaterowie za bardzo się zmienili (na gorsze, niestety)?

    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dopiero jak napisałaś, to ogarnęłam, że tam nie było Luny. Szkoda, bo chętnie bym o niej poczytała.
      Najbardziej wkurzyła mnie zmiana Harrego (ewidentne na gorsze) i Hermiony. Ron wydawał mi skę w dalszym ciagu zabawny ;) Wszędzie piszą, że się nie zmienili z biegam lat, ale mi się wydaje, że niestety tak.
      I dokładnie zgadzam się z Tobą odnośnie tego, że ósemka jest po prostu dodatkiem :)

      Usuń
  17. Przeczytałam tę książkę i aktualnie tworzę jej recenzję. Jestem wielką fanką Harrego, więc faktycznie był to dla mnie must have. Przyznam się jednak, że nie obiecywałam sobie za wiele, dzięki czemu nie zawiodłam się.
    Pozdrawiam
    The-only-thing-i-love-are-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się cieszę, że mogłam raz jeszcze być przez chwilę z Harrym i Hermioną i Minerwą :) Tyle mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z chęcią bym przeczytała tą książkę, ponieważ bardzo lubię HP, ale i tak szkoda, że nie są takie jak wcześniej. Tamtych części się chyba już nie da przebić... Tak czy inaczej, mam nadzieję, że warto ją przeczytać. Świetna recenzja. ;)
    Pozdrawiam!
    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście nigdy nie czytałam HP ale oglądałam z pełnym zaangażowaniem każdą część opowieści - do tej pory wyczuwałam tą magie i jeśli ta książka tak jak piszesz tą magią już tak nie zachwyca to zastanowię się nad zakupem książki ponieważ bardzo chciałam ją przeczytać by dowiedzieć się, co sie u Harrego pozmieniało. Może w tym przypadku film na podstawie książki spisałby się lepiej ? ;)
    No ale naprawdę dobra recenzja :)
    Mój blog-klik!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie książka oczarowała na tyle, że dałam jej 5/5 gwiazdek. Ale to tylko dlatego, że kocham HP i podeszłam do tej ksiązki z duża rezerwą. Nie traktuję jej jako 8 część ale jako coś w stylu fan fiction. Jeśli masz ochotę, to zapraszam do siebie na recenzję ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  22. Pewnie przeczytam. Jestem wiele różnych opinii, ale większość ocenia tę książkę raczej miernie. Oj boję się jej lektury, no ale to w końcu Harry Potter! Może jak podejdę do niej z pewnym dystansem, to tak bardzo się nie zawiodę.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio zakupiłam na Targach Książki w Krakowie "Przeklęte Dziecko". Jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar. Mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja niestety nie zamierzam tego czytać, bo wcześniejsze części mi w zupełności wystarczają, a po tylu przeczytanych recenzjach tej książki czuję, że raczej by mnie ona nie usatysfakcjonowała. Wolę sobie nie psuć wrażeń z tych poprzednich :/

    Pozdrawiam, seekerofthebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś post (co jest ważne przy komentowaniu, a często omijane) to pozostaw komentarz, podziel się opinią :)

Popularne posty z tego bloga

Dyskusja nt. ostatniej części Harrego Pottera.

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym niż zwykle, a jest to dyskusja o niedawno wydanej części Poterra. Mówimy o wszystkim, więc jeśli jeszcze nie czytałeś książki, nie waż się czytać wpisu. Spojlery 😉 Osiem pytań, osiem osób, wszystko po to, aby pogadać o ósmej części słynnej serii książek. Jak inni ją postrzegają? (Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam tutaj na recenzję). Jest nic nie warta, czy wręcz przeciwnie? 


Ksiązka w której zmieniłabym fabułę. *goscinnie*

Hej!Dzisiaj wpis będzie nietypowy, ponieważ jest to zestawienie trzech tekstów od autorek różnych blogów na temat: Książka, w której zmieniłabym fabułę. Cała akcja jest zorganizowana w ramach kampanii PRZECZYTAJ & PODAJ DALEJ zorganizowanej przez Magdalenę z http://www.savethemagicmoments.pl ;) Zapraszam do czytania, a autorkom dziękuję za wzięcie udziału! 


Paulina z http://www.paulinakaleta.com


„Zanim się pojawiłeś” wzbudza ogromne kontrowersje. Książkę jedni kochają i wylewają przez nią morze łez. Drudzy, rozochoceni zachwytami tych pierwszych, niemile się rozczarowują… Niektórzy musieli przeczekać szum wokół książki, a potem i filmu, by móc po nią sięgnąć. Ale cały czas, gdzieś tam huczy o tej niezwykłej historii. Ja sama należę do grona fanów Jojo Moyes i każdą książkę wychodzącą spod jej pióra czytam z ogromnym zainteresowaniem. A „Zanim się pojawiłeś” to dla mnie taka książka, którą ma się ochotę przeczytać. Kiedy Lou traci pracę, nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Na szczęśc…

Podsumowanie! | listopad

Witajcie!
Listopad minął tak szybko i nie mogę uwierzyć, że jest już grudzień i niedługo święta. Nawiązując do poprzedniego postu (o świątecznym klimacie w listopadzie) - powoli wprawiam się w ten klimat:D
Przychodzę do Was z podsumowaniem, które ostatni raz było na blogu w maju i mam nadzieję, że tym razem będzie ciekawsze i niezanudzę Was informacjami, które będą mówić ile stron dziennie czytałam. (jestem ciekawa kogo poza autorem postu to interesuje 😉)